Pierwszy Dzień Wiosny
21 marca 2007




Klasa V, wraz z paniami: Anną Chrześcian i Ewą Mickiewicz wybrała się do Sławieńskiego lasu w poszukiwaniu  wiosny. Co prawda pogoda była szara i deszczowa – niby jesienna, a jednak był to pierwszy Dzień Wiosny. Podczas spaceru dało się zauważyć, że Wiosna już jest. W lesie kwitną kwiaty, śpiewają pierwsze wiosenne ptaki, hasają rozbrykane zające oraz budzą się rozleniwione żaby.
Po wycieńczającej wycieczce wszyscy zasłużyli sobie na porządny posiłek – była to pizza - smakowała pysznie i zniknęła z talerzy bardzo szybko.

Klasy VI a i VI b spędziły ten czas w kinie na filmie animowanym pt. „Artur i Minimki”. Film był bardzo interesujący. Warto go obejrzeć.

Tego dnia odbyła się też gimnazjada przygotowana dla klas gimnazjalnych. Humory dopisywały. Wszyscy dobrze się bawili, uczniowie, nauczyciele i opiekujący się klasami studenci. Wykonane wiosenne pejzaże będą ozdobą na korytarzu szkoły. Są piękne.

Gratulacje dla klasy I a za zajęcie I miejsca, dla klasy II a za zajęcie II miejsca i dla klasy II b za zajęcie III miejsca. Dwie pozostałe klasy (I b i III) też dzielnie walczyły. Brawo!
















Klasa I b ZSZ  pojechała z wychowawczynią na wycieczkę do Malborka.
Ten wyjątkowy w Europie Zamek Krzyżacki zwiedzaliśmy prawie trzy godziny pod opieką pani przewodnik. Tadzio i Adam mogli zwiedzać jeszcze dłużej, tak im się podobało. Zwiedziliśmy zamek średni i wysoki. Weszliśmy też na wieżę, skąd mogliśmy podziwiać widok na cztery strony świata.
To była ciekawa lekcja historii połączona ze spędzeniem czasu w miłym towarzystwie.
Po wyjściu z zamku zjedliśmy pizzę i w wesołym nastroju wróciliśmy do Sławna.



Uczniowie kl. I a ZSZ, II ZSZ i IV TGDiŻ pod opieką wychowawców pojechali do Koszalina na łyżwy. Lodowisko znajduje się przy hali „Gwiazda”. Przy głośnej muzyce co poniektórzy  po raz pierwszy  spróbowali  swoich sił jako łyżwiarze. Było ciężko, ale nikt nie zrezygnował –brawo!!! Na koniec początkujący  łyżwiarze Tomek Staniek i Roman Czech jako ostatni zeszli z tafli lodowiska. Nie obeszło się bez drobnych kontuzji, Kasia Lewandowska obtarła stopy, a Karolina Trzebiatowska stłukła kolano. O dziwo nic nie stało się Karolinie Talacha, chociaż to ona najczęściej leżała na płycie lodowiska. Mimo zmęczenia przeszliśmy jeszcze długą trasę z Hali do Mc’Donaldsa, żeby się pokrzepić jedzeniem i piciem, a potem prosto do Sławna.